Przemoc, gwałty, zabójstwa, jak chleb powszedni

Wygenerowano: 26 styczeń 2017, 14:54

Wstęp:


Mt

3 A gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego uczniowie i pytali na osobności: «Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata?» 4 Na to Jezus im odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. 5 Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. 6 Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! 7 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. 8 Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści.


Mk

3 A gdy siedział na Górze Oliwnej, naprzeciw świątyni, pytali Go na osobności Piotr, Jakub, Jan i Andrzej: 4 «Powiedz nam, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to wszystko zacznie się spełniać?» 5 Wówczas Jezus zaczął im mówić: «Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. 6 Wielu przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem. I wielu w błąd wprowadzą.7 Kiedy więc usłyszycie o wojnach i pogłoskach wojennych, nie trwóżcie się! To się musi stać, ale to jeszcze nie koniec. 8 Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu; będą miejscami trzęsienia ziemi, będą klęski głodu. To jest początek boleści.


Łk

7 Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?» 8 Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz: „Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi!9 I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec». 10 Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. 11 Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie.




Szwecja - gangi przejmują miasto:


Ochrona policyjna w szwedzkim Malmö załamała się – bandy imigrantów i lokalne gangi przejęły kontrolę nad miastem – donosi „Daily Express”.


Całe Malmö jest już obecnie tzw. „strefą no-go”, gdzie policja nie kontroluje sytuacji. W reakcji na to opozycyjna partia Szwedzcy Demokraci żąda zbrojnej interwencji w tym trzecim co do wielkości mieście kraju, aby przywrócić ład i porządek.


„Nadszedł czas wezwania wojska w celu zakończenia fali brutalnych przestępstw” – oświadczył działacz tej partii Magnus Olsson. Ludzie giną w Malmö w strzelaninach, w wybuchach granatów, w wyniku morderstw – alarmuje polityk. Mnożą się także podpalenia samochodów – tylko w ciągu trzech miesięcy spłonęło ich ponad 70.


W Sylwestra sama policja przyznała, że miasto nie jest bezpieczne, kiedy setki imigrantów ciskały fajerwerkami w ludzi na ulicach krzycząc: „Dżihad!” na oczach bezradnych funkcjonariuszy i władz.


W wywiadzie dla gazety „Expressen” Olsson ostrzega też, że w Szwecji coraz bardziej brakuje policjantów. W tej sytuacji bez wojska nie da się zapewnić bezpieczeństwa. „Najwyższy czas, żeby wojsko i policja stanęły razem obok siebie w celu przywrócenia porządku w kraju” – apeluje opozycyjny polityk.


Jego zdaniem, w sytuacji kryzysowej wojsko może wspierać policję, a także pomagać jej w logistyce, dostarczyć sprzęt i pojazdy. Olsson wzywa też do zwiększenia wydatków na policję.


Tymczasem szwedzki minister spraw wewnętrznych Anders Ygeman wzywa władze Unii Europejskiej, aby powstrzymały masowy napływ nielegalnej broni do Szwecji. Co roku w samym Malmö funkcjonariusze konfiskują ponad 200 sztuk nielegalnej broni, ale napływa jej znacznie więcej. Ile? Tego nawet policja nie wie.


Trudno się jednak dziwić, skoro rządzący Szwecją „czerwono – zieloni” wprowadzili prawo, które pozwala uniknąć jakiejkolwiek odpowiedzialności za nielegalne posiadanie broni.


Przypomnijmy, że w końcu ubiegłego roku szwedzka policja opublikowała raport, w którym informuje, że już 55 miejsc w kraju jest „strefami no-go”, gdzie policja jest brutalnie atakowana przez imigrantów, mnożą się gwałt, rabunki i zamieszki, a dzieci noszą broń.


Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych powinno w tej sytuacji zastanowić się, czy nie wydać ostrzeżenia dla naszych obywateli, a przede wszystkim dla pań, przed podróżowaniem do Szwecji, a już z całą pewnością – do Malmö.




Wenezuela - kryzys gospodarczy:


Brak wody, prądu, leków, horrendalne ceny i walka o żywność to już codzienność mieszkańców Wenezueli, w tym żyjących tam Polaków.


W Wenezueli trwają protesty przeciwko rządom prezydenta Nicolasa Maduro, następcy Hugo Chaveza. Głównie dlatego, że w kraju trwa ekonomiczny kryzys, który najbardziej odbija się na najbiedniejszych. Doszło do tego, że mieszkańcy zaczęli przedzierają się przez granicę z Kolumbią, by kupować podstawowe towary, m.in. żywność, a Citibank może jeszcze bardziej utrudnić życie tamtejszych władz.


Citi planuje zamknąć konta wenezuelskiego rządu w obcych walutach, w ciągu miesiąca - m.in. należące do Banku Centralnego i Banku Wenezueli. Opinię publiczną poinformował o tym sam Maduro. Kraj ten używał kont amerykańskiego banku od 2003 roku, m.in. do przeprowadzania transakcji z USA i globalnych.


Kryzys przede wszystkim widać jednak w wymiarze społecznym. Na zachodzie kraju, uchodzącego za bastion opozycji politycznej przeciwko Maduro, grupa kobiet w prowincji Tachira przedarła się przez kordon policji i strażników na granicy z Kolumbią, w której kupowały m.in. papier toaletowy, olej do pieczenia czy mąkę kukurydzianą. Obecnie około 80 proc. towarów pierwszej potrzeby (ryż, cukier, papier toaletowy) jest w Wenezueli nie do zdobycia.


Problemy z dostępnością podstawowych artykułów sprawiły, że protesty przeciwko władzy Maduro są coraz większe. Dowodzona przez niego Partia Socjalistyczna przegrała w grudniowych wyborach do parlamentu, a opozycja mająca parlamentarną większość domaga się referendum w sprawie jego odwołania. Od początku 2016 roku na demonstracjach zginęło ponad 70 osób.


Kryzys ten trwa od czasu, gdy na świecie zaczęły spadać ceny ropy naftowej. Jej eksport był jednym z głównych źródeł dochodów kraju. Brak wpływów ze sprzedaży ropy spowodował reakcję łańcuchową w gospodarce: w 2015 roku gospodarka skurczyła się o 5,7 proc. rok do roku, a inflacja wyniosła 180,9 proc. i według Międzynarodowego Funduszu Walutowego w 2016 roku wyniesie 720 proc. W tym samym okresie "wzrost" gospodarczy Wenezueli szacowany jest na... -4,8 proc.


Nicolas Maduro powtarza jednak, że kłopoty gospodarcze to część planu jego przeciwników, chcących zdestabilizować kraj i pozbawić prezydenta władzy.




Niemcy - kryzys imigracyjny:


Na napaściach seksualnych w Sylwestra się nie skończyło. W ciągu ostatnich dni doszło do kolejnych ataków i gwałtów. Teraz do wyjaśnienia pozostaje najważniejsze pytanie: czy Angela Merkel utrzyma stanowisko kanclerza? Każdy dzień, a nawet każda godzina przynosi nowe spekulacje i chociaż na razie nikt oficjalnie nawet nie wspomina o możliwości jej rezygnacji, to powietrze wokół pani kanclerz robi się coraz gęstsze.


Sylwestrowe zajścia w Kolonii, Hamburgu i innych miastach to tylko wierzchołek góry lodowej. Napady islamskich uchodźców na kobiety trwały w Niemczech już od miesięcy, lecz były skutecznie skrywane przed opinią publiczną.


Ujawnione (co prawda dopiero po kilku dniach) zdarzenia sylwestrowe wcale nie odstraszyły uchodźców od popełniania kolejnych czynów kryminalnych.


Otóż już po nowym roku w Hamburgu ok. 40 imigrantów z Afryki zaatakowało w autobusie 24-letnią Niemkę, doszło do pobicia i gwałtu. 9 stycznia w Oldenburgu kilkunastu mężczyzn atakowało i molestowało seksualnie aż pięć kobiet. Na wyspie Fehman w miejscowości Puttgarten, gdzie także umieszczono uciekinierów, kilku Syryjczyków zaatakowało Żyda, który przyjechał do Niemiec z Francji. Jak tłumaczyli - zaatakowali, bo nosił on jarmułkę. Obrabowano go i pobito.


Do najbardziej bulwersującego zdarzenia doszło w dzielnicy hamburskiej Ohlstedt, gdzie 23-letni islamski uchodźca napadł na 10-letnią uczennicę. Mężczyzna zaczepił dziewczynkę na podwórku szkolnym, a potem czekał, aż skończy ona lekcje. Wtedy ją obezwładnił, związał i wykorzystał seksualnie.


Na jaw wychodzą fakty, które są dla wszystkich Niemców jednocześnie zdumiewające i zatrważające. Anonimowy policjant (dane jego posiada „Bild Zeitung”), który pełnił służbę w Sylwestra w okolicach dworca kolejowego w Kolonii, ale wcześniej pracował na punktach przyjmowania i kontroli uchodźców, ujawnił, że policjanci dostawali wiele oficjalnych rozkazów, aby przestępstwa uchodźców tuszować. Np. policja od początku doskonale wiedziała, że ponad połowa islamskich imigrantów miała nieważne lub sfabrykowane paszporty.


To wszystko sprawia, że wizerunek Angeli Merkel zaczyna słabnąć; prawie wszyscy politolodzy są zgodni – takich politycznych kłopotów jeszcze ona nie miała. Coraz większa część społeczeństwa przestaje ją wspierać i nie ma nic przeciwko szybkiej zmianie na stanowsku kanclerza.


Niemiecka ulica zaczyna wrzeć. W miastach dochodzi do starć różnych grup, które miedzy sobą, ale także z policją, zaczynają prowadzić wojny. W Lipsku legalna demonstracja ludzi, którzy są przeciwni wpuszczaniu bez opamiętania do Niemiec uchodźców, przerodziła się w prawdziwą walkę uliczną. Nie ulega wątpliwości, że takie sytuacje są i będą wykorzystywane przez różne skrajne grupy, nawet zbliżone do neonazistów, ale także przez lewaków i ich bojówki. Tak było w Lipsku, gdzie zatrzymano kilkaset osób. Także w innych miastach ludzie wychodzą na ulice, bo mają dość okłamywania ich przez władze i przez media.


Nieprawidłowości i oszustwa dotyczące informowania o uchodźcach potwierdzają przedstawiciele związków zawodowych policji, którzy twierdzą, że poprawność polityczna w Niemczech była na tyle duża, że funkcjonariusze naciągali przepisy np. poprzez fałszowanie raportów, ale także umarzanie postępowań wobec kryminalistów z kręgów imigrantów. Wielu policjantów przyznaje, że dla świętego spokoju wolało puścić wolno uchodźcę złapanego na gorącym uczynku, bo późniejsze tłumaczenia się przed zwierzchnikami były wyjątkowo przykre. Jak twierdzą przedstawiciele związków zawodowych, właśnie takie było oczekiwanie i zapotrzebowanie szefostwa.


Inny policjant ujawnia, że zmieniano raporty dotyczące przestępstw dokonywanych przez uchodźców. Zamiast prób gwałtu wpisywano uszkodzenie ciała, zamiast prób zabójstwa – ciężkie pobicie, a wszystko to po to – twierdzi coraz większa część odważnych policjantów oraz związkowców - aby zaniżyć statystyki przestępczości wśród uchodźców.


Politycy oczywiście odrzucają od siebie jakąkolwiek odpowiedzialność za zaistniałą sytuację, zrzucając winę za zbyt dużo przestępstw z udziałem uchodźców na policję. W jednym z programów telewizyjnych Hannelore Kraft, premier rządu Nadrenii Północnej-Westfalii, zapytała dość złośliwie pełnomocnika związkowców, dlaczego - skoro jest tak źle - do tej pory związki i policja milczały. Na to związkowiec odpowiedział bardzo rezolutnie, że gdyby wcześniej ktokolwiek się odezwał tylko słowem, już za godzinę nie miałby stanowiska.


Potwierdza to część niemieckich dziennikarzy, zapewniając, że mają dowody, iż rozkazy, aby tuszować sprawy związane z uchodźcami, szły z samej góry. Znany berliński i niezależny korespondent Dieter Wonka twierdzi, że polecenia o umarzaniu niektórych przestępstw, których dopuszczali się uchodźcy, szły z najwyższych kręgów politycznych.


„Zbyt wysoki poziom przestępczości wśród uchodźców nie pasował do wizerunku prowadzonej przez Berlin polityki imigracyjnej” – stwierdził Wonka, dodając, że zaleceniem polityków - mniej lub bardziej oficjalnym - było utrzymywanie powszechnej dobrej opinii o uchodźcach i pilnowanie, aby nie przypisywano im skłonności kryminalnych. Media poszły w tej materii na współpracę z rządem.




Serbia i Kosowo - o krok od wielkiej wojny:


Serbia wyśle swoje wojska do Kosowa, jeśli Albańczycy będą stwarzać dla Serbów zagrożenie – oświadczył w niedzielę prezydent kraju Tomislav Nikolic.


Relacje między Serbią i albańskimi władzami Kosowa uległy zaostrzeniu w sobotę, po tym jak kosowscy Albańczycy nie zechcieli przepuścić jadącego z Belgradu serbskiego pociągu pasażerskiego, grożąc, że użyją przeciwko niemu oddziałów specjalnych.


Serbski prezydent zauważył, że Belgrad nie dąży do konfliktu i nie chce na nikogo napadać, ale konstytucja nakazuje mu bronić swoich obywateli.


Pociąg pasażerski, będący u źródła sporu, udał się w sobotę z Belgradu w kierunku Kosowskiej Mitrowicy po raz pierwszy od 1999 roku, ale nie dojechał do miejsca przeznaczenia. Ze względów bezpieczeństwa musiał zatrzymać się w miejscowości Raszka — na ostatniej stacji przed administracyjną granicą między centralną Serbią i Kosowem. Po kilku godzinach oczekiwania ruszył w stronę powrotną, do Belgradu. Kosowscy Albańczycy, którzy w 2008 roku proklamowali w trybie jednostronnym swoją niezależność, dopatrzyli się w pociągu zagrożenia dla swojej „suwerenności” i zagrozili, że zatrzymają go siłą.


W myśl porozumienia z Kumanowa, Serbia, która utraciła de facto kontrolę nad Kosowem w 1999 roku, nie ma prawa do utrzymywania w regionie swojego wojska. Ww. porozumienie wojskowo-techniczne zostało podpisane między Belgradem i NATO 9 czerwca 1999 roku w macedońskim Kumanowie po przeciągających się nalotach sił Sojuszu na serbskie terytorium. Serbskie wojsko nie ma odtąd prawa przybliżać się do Kosowa na odległość mniejszą niż 5 km (samoloty muszą zachowywać minimalną odległość 25 km). W przypadku, gdy Serbowie muszą przeprowadzić działania wojskowe przy granice z Kosowem, Belgrad musi kierować stosowne zapytanie do szefa misji wojskowej pod dowództwem NATO w Kosowie (KFOR).




Korea Północna - zdolna do uderzenia nuklearnego na USA:


Potencjał nuklearny Korei Północnej i jej program rakiet balistycznych stanowią „poważne zagrożenie” dla Stanów Zjednoczonych – oświadczył minister obrony USA Ash Carter.


Podkreślił, że Stany Zjednoczone są przygotowane do zestrzelenia północnokoreańskiej rakiety, „gdyby nadlatywała w kierunku naszego terytorium lub terytorium naszych przyjaciół i sojuszników”.


Były północnokoreański dyplomata, który uciekł do Korei Południowej, ujawnił w niedzielę, że reżim w Pjongjangu dąży do zakończenia prac nad międzykontynentalnym pociskiem balistycznym (ICBM) do końca 2017 roku lub na początku 2018 roku.


– Korea Północna postawiła sobie za cel rozwój zminiaturyzowanej broni jądrowej, która może być umieszczona na pocisku, będącym w stanie dosięgnąć USA, pod koniec 2017 roku lub na początku 2018 roku – powiedział Thae w wywiadzie udzielonym południowokoreańskiej agencji Yonhap.


Thae był wysokim rangą dyplomatą w ambasadzie Korei Północnej w Londynie, ale latem ub.r. z żoną i synami uciekł do Korei Południowej.


Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un oświadczył w orędziu noworocznym, że jego kraj jest bliski próbnego wystrzelenia międzykontynentalnego pocisku balistycznego oraz że prace nad pociskiem dobiegają końca. Zagroził dalszą rozbudową potencjału militarnego jego kraju, jeśli Stany Zjednoczone nie zaprzestaną dorocznych wspólnych manewrów wojskowych z Koreą Południową.


Co szykuje Kim?


Jak pisze Yonhap, Pjongjang najpewniej pracuje nad międzykontynentalnym pociskiem balistycznym znanym pod nazwą KN-08, który będzie odpalany z wyrzutni mobilnej. Mógłby on mieć zasięg ponad 13 tys. km. i tym samym byłby w stanie dosięgnąć terytorium USA. Kraj nie przetestował jeszcze tego pocisku.


Północnokoreańska agencja prasowa KCNA zacytowała w niedzielę anonimowego rzecznika MSZ w Pjongjangu, który oświadczył, że przeprowadzenie próby z międzykontynentalną rakietą balistyczną jest możliwe w każdej chwili, w dowolnym miejscu określonym przez przywódcę Korei Północnej Kom Dzong Una. Północnokoreańskie zbrojenia rzecznik uzasadniał „wrogą polityką Stanów Zjednoczonych”.


W ubiegłym roku izolowana na arenie międzynarodowej Korea Północna przeprowadziła dwa testy nuklearne i kontynuowała próbne starty rakiet balistycznych. Poprzednie próby jądrowe odbyły się w latach 2006, 2009 i 2013.


Pjongjang twierdzi, że dysponuje technologią umożliwiającą zbudowanie głowicy jądrowej, która byłaby wystarczająca mała, aby umieścić ją na rakiecie, ale wielu ekspertów wojskowych uważa, że reżim potrzebuje na to jeszcze kilku lat.



Kliknij i zobacz źródło strony

 Orędzia NMP
 
25 maj 2018
 
25 kwiecień 2018
 
25 marzec 2018
 
25 luty 2018
 
25 styczeń 2018
 
25 grudzień 2017
 
25 listopad 2017
 
25 październik 2017
 
25 wrzesień 2017
 
25 sierpień 2017
 
25 lipiec 2017
 
25 czerwiec 2017
 Dziennik
dzisiaj
 
Dziura w ziemi #23
 
Dziura w ziemi #33
 
Królowa Nieba i Ziemi
 
Matka czystego serca
 
Husaria - nasza duma
 
Wielka Rzeczpospolita
 
Bierzmowanie pozostanie sakramentem pożegnania?
 
Zagłada ludzkości 2030
 
Bóg Cię Kocha
 
Prawdziwi przyjaciele
 
Cuda świętej Rity
 
Jezuici cudem przeżyli wybuch bomby atomowej
 
Szkocja "ręka Boga"
 
15 Obietnic za odmawianie Różańca Świętego
 
Akt oddania swego życia Jezusowi
 
Modlitwa o przemianę życia
 
Modlitwa, która czyni nniewidzialnym dla szatana
 
Módl się ile możesz za konających
 
Potężna modlitwa o CUD przemiany życia
 Kalendarz
w przygotowaniu ...