Nowy, demoniczny narkotyk - flakka

Wygenerowano: 20 marzec 2017, 18:25

Nazwany „pięciodolarowym szałem” i „najbardziej przerażającym narkotykiem na świecie” alfa-PVP, który w żargonie ulicznym znany jest jako flakka, jest ostatnio uznawany za substancję zmieniającą ludzi w potwory. W mediach pomija się jednak wcześniejsze problemy natury psychologicznej tych, którzy tak zareagowali pod jej wpływem.


Flakka została uznana za nowy niebezpieczny narkotyk z ulicy, który powoduje że po jego zażyciu człowiek zamienia się w nienaturalnie silnego „zombi” odpornego na ból i staje się jednocześnie niemożliwym do kontroli.


Zażywanie tego narkotyku, który może być wciągany nosem, palony, wstrzykiwany dożylnie lub połykany, wiąże się z poważnymi, a bywa, że śmiertelnie groźnymi zachowaniami:


1) na początku tego tygodnia policja aresztowała mężczyznę będącego pod wpływem flakki, który biegł nago po skrzyżowaniu i uciekał przed wyimaginowanymi ludźmi, mającymi go ścigać

2) w lutym kamera nagrała mężczyznę pod wpływem flakki, który próbował kopniakami rozbić szklane drzwi posterunku policji w Fort Lauderdale na Florydzie

3) w marcu mężczyzna po zażyciu flakki miał się nadziać na metalowe ogrodzenie



Skojarzenie takiego zachowania z tym, o czym donosiły gazety na pierwszych stronach kilka lat temu, wraz z pojawieniem się innych dopalaczy, zwanych „solami do kąpieli”, nie jest przypadkiem. Obie substancje są ze sobą blisko związane.



Z czego robi się flakkę?


Flakka jest robiona ze związku o nazwie alfa-PVP, chemicznego kuzyna katynonu, podobnego do amfetaminy narkotyku, obecnego w „solach do kąpieli”.


A teraz najgorsze: choć aktywny składnik „soli do kąpieli” został oficjalnie zakazany w 2011 r., jego nowsza pochodna, alfa-PVP, nie trafiła na listę substancji zakazanych. To znaczy, że jest legalna w każdym miejscu, które samodzielnie nie wprowadzi zakazu.



Jak to działa?


Podobnie jak katynon, alfa-PVP jest rodzajem substancji pobudzającej, potocznie zwanej „upperem”. Uppery kojarzą się z poczuciem euforii, podwyższonej czujności i bezsenności oraz wzmożonej aktywności ruchowej. Wszystkie te objawy są podobne do tych, które występują u ludzi po zażyciu innych narkotyków, np. amfetaminy lub kokainy.


Ponieważ flakka jest stosunkowo nowa, naukowcy nie są pewni, jak dokładnie działa na mózg ani jak bardzo jest uzależniająca.


Na razie mogą się jedynie domyślać, obserwując działanie jej chemicznych kuzynów, np. kokainy i amfetaminy. Te narkotyki wywołują nagłe podwyższenie poziomu dwóch związków chemicznych: odpowiedzialnej za dobre samopoczucie dopaminy (wywołującej poczucie euforii) i norepinefryny, która przyspiesza bicie serca, zwiększa ciśnienie krwi i może prowadzić do większej czujności.


Tak jak kokaina i metaamfetamina, flakka prowadzi ostatecznie do zaniku dobrego samopoczucia - okresu, kiedy narkotyk opuszcza organizm, a osoba, która go zażyła, czuje zmęczenie albo depresję. To uczucie często każe jej amatorom ponownie sięgnąć po narkotyk w celu pozbycia się złego samopoczucia. Rozpoczynają oni w ten sposób cykl, który może prowadzić do nadużycia.


Poza tym również tak, jak kokaina i metaamfetamina, flakka może zmienić działanie reakcji chemicznych w mózgu w sposób, który każe użytkownikowi sięgać po coraz większe dawki w celu osiągnięcia takiego samego haju.


Nadużycie narkotyku prowadzi do uczucia niezwykle silnego lęku, paranoi i halucynacji. Tak jak w przypadku innych dopalaczy, donosi się o dziesiątkach przypadków agresji u ludzi będących pod wpływem flakki.


W dużych dawkach flakka może też wywołać wysoką gorączkę (taki sam objaw zaobserwowano u ludzi biorących „sole”). Podwyższona temperatura ciała może prowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych, takich jak uszkodzenie nerek i tkanki mięśniowej.



Flakka jest coraz popularniejsza


Mimo to flakka jest coraz popularniejsza. Według Roberta Glattera z "Forbesa", amerykańska Drug Enforcement Administration (DEA - federalna agencja do walki z narkotykami) zaobserwowała prawie 780 proc. wzrost liczby doniesień o zażywaniu flakki w ciągu ostatnich trzech lat. W 2010 r. nie odnotowano ani jednego przypadku zażycia tej substancji w USA. Nagle, w 2012 r., takich przypadków było już 85, a w 2014 r. - 670.


Jednym z głównych powodów tego wzrostu, co nie dziwi, może być cena: bywa, że flakka kosztuje nawet pięć dolarów za porcję, jak donosi gazeta "Dispatch Times", i jest łatwo dostępna hurtowo.


- Cena to czynnik, który bardzo nas zaalarmował. Flakkę może zdobyć o wiele więcej osób, a to zawsze stanowi problem - powiedział Dispatch Times sierżant policji z Fort Lauderdale Nick Coffin.


W Europie doniesienia o ludziach zażywających flakkę pojawiły się już m.in. w Anglii i na niektórych wyspach hiszpańskich, np. Majorce, gdzie porcja ma kosztować mniej niż 5 euro.



Zobacz na YouTube:


https://www.youtube.com/watch?v=sf8U1yBs6uI

https://www.youtube.com/watch?v=CtD2rNKaStU

https://www.youtube.com/watch?v=sC3AUoNDqKs


Kliknij i zobacz źródło strony

 Orędzia NMP
 
25 kwiecień 2018
 
25 marzec 2018
 
25 luty 2018
 
25 styczeń 2018
 
25 grudzień 2017
 
25 listopad 2017
 
25 październik 2017
 
25 wrzesień 2017
 
25 sierpień 2017
 
25 lipiec 2017
 
25 czerwiec 2017
 
25 maj 2017
 Dziennik
dzisiaj
 
Czasy ostateczne - odpowiedź w Biblii
 
Jak szatan przenikł do Chrześcijanstwa
 
Ludzie Giganci - Nefilim
 
Prawda o wypadku PM Szydło
 
Siedem prawd o szatanie
 
Wstrząsające orędzie Jezusa Chrystusa do kapłanów
 
Wigilijny rekord ciepła w Arktyce
 
TAK MÓWI DEMON PODCZAS EGZORCYZMÓW!
 
Święty Michał Archanioł pogromca szatana
 
3 modlitwy o uzdrowienie z depresji
 
Akt oddania swego życia Jezusowi
 
Módl się ile możesz za konających
 
Jezus moim Panem
 
Królowa Nieba i Ziemi
wczoraj
 
Odmawiajcie Różaniec
 
Różaniec Święty
 
Oczy Chrystusa
 
Plan prowokacji
 
WTC zapada się
 
Para gigantów
 Kalendarz
w przygotowaniu ...