W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

Wygenerowano: 12 sierpień 2016, 09:43

„Będą was ciągać po sądach” – Mary Wagner odsiaduje wyrok w więzieniu, bo… przed kliniką aborcyjną pokojowo pikietowała w obronie życia nienarodzonych.


Mylisz się i twój Bóg też się myli – usłyszała Mary Wagner z ust sędziego, skazującego ją na więzienie za to, że broniła prawa dzieci do życia. W Chinach? Nie, w oazie demokracji, Kanadzie.


Vanier Center for Women, 655 Martin Street, Box 1040, Milton, Ontario L9T 5E6, Canada. Z dopiskiem: for Mary Wagner. Pod taki adres można wysyłać korespondencję do 38-letniej Kanadyjki. Pod tym adresem Mary Wagner odsiaduje swój wyrok. Została skazana za to, że przed kliniką aborcyjną pokojowo pikietowała w obronie życia nienarodzonych oraz prowadziła rozmowy z wchodzącymi do kliniki kobietami, próbując odwieść je od zamiaru zabicia swoich dzieci. Czasem nawet ze skutkiem pozytywnym. Sędzia uznał, że nie miała prawa… narażać kobiet na „dodatkowy stres”.


Niedawno w więzieniu odwiedził ją jeden z ośmiu członków komisji kardynalskiej papieża Franciszka, kard. Oswald Gracias, arcybiskup Bombaju. A ks. Paul Hrynczyszyn, który stale odwiedza Mary w więzieniu, nie ma wątpliwości, że ma do czynienia z nową świętą.


Mary jest tutaj

Mary Wagner była znana personelowi Bloor West Village Women’s Clinic Inc., w której od 2005 roku, od wtorku do soboty, w godzinach od 8.30 „aż do ostatniej pacjentki” (z zeznania pielęgniarki Patricii Hasen) przeprowadza się aborcje. Kiedy więc 8 listopada 2011 roku pod kliniką ponownie pojawiła się Mary Wagner, ktoś z pracowników zaalarmował całą ekipę: „Mary jest tutaj!”. Patricia Hasen, która jednocześnie posiada 50 proc. udziałów we własności Women’s Clinic, wezwała policję.


W klinice tego dnia było ok. 12 pacjentek. W sądzie w czasie rozprawy, w lutym 2012 roku, Hasen zeznała, że widziała Mary odmawiającą Różaniec i trzymającą w ręku antyaborcyjne broszury, więc kilkakrotnie poprosiła ją o opuszczenie kliniki, ale bez skutku. „Ludzie czekający w środku byli zdenerwowani, krzyczeli i pytali, dlaczego nic nie robimy z obecnością Wagner”, mówiła w sądzie pielęgniarka i współwłaścicielka kliniki. Pacjentki zostały „ewakuowane w bezpieczne miejsce”. W międzyczasie przyjechała policja z oficerem Douglasem Eatonem z Toronto, który aresztował „stojącą samotnie w lobby kobietę” (to także z zeznania w czasie procesu). Obrońca Mary, Russel Brown, chciał powołać na świadka m.in. doktora Philipa Neya, psychologa rodzinnego, u którego Mary pobierała kiedyś nauki. Jednak sędzia Justice S. Ford Clements odrzucił wniosek, uznając, że Ney nie zna okoliczności wydarzeń z 8 listopada 2011 roku.


Nie masz prawa

Na samym początku, tuż po aresztowaniu, prokurator żądał 6 miesięcy więzienia dla kobiety. Później była propozycja zwolnienia za kaucją pod warunkiem, że Mary Wagner nie będzie zbliżała się do klinik aborcyjnych i zaprzestanie oferowania w nich – jak dotąd – porad dla kobiet, próbując odciągnąć je od decyzji o aborcji. Wówczas sprawę prowadziła sędzia Feroza Bhabha. Mary na jej pytanie, czy zgadza się na te warunki, odpowiedziała: „Zgoda na to byłaby sprzeczna z moimi przekonaniami”. Kiedy w marcu 2012 roku toczyła się kolejna sprawa przeciwko niezłomnej (w pełni świadomej i poczytalnej) kobiecie, Mary była już po 88 dniach odsiadki. Ale nawet nie to było najgorsze, tylko skandaliczne zachowanie sędziego Clementsa. Prokuratura w porozumieniu z adwokatem proponowała trzyletni nadzór nad Wagner, ale sędzia odrzucił wniosek i powiedział, chyba ku zaskoczeniu nawet proaborcyjnych działaczy: „Ona może siedzieć w więzieniu, jeśli to jedyny sposób na to, by uchronić przed nią ludzi”. Ale na tym nie koniec. Nazwał Mary „tchórzliwą” i „znęcającą się nad innymi istotami ludzkimi”. „Aborcja w tym kraju jest legalna, i to wszystko, co powinnaś zrozumieć”, grzmiał sędzia Clements. „Nie masz prawa przysparzać kobietom chcącym poddać się aborcji dodatkowego bólu”, unosił się coraz bardziej. I wreszcie rzucił: „Mylisz się i twój Bóg też się myli”. Zapytał jednak w końcu, czy Mary może przyrzec, że przez trzy lata nie zbliży się do żadnej kliniki aborcyjnej i nie będzie oferowała kobietom swoich porad. „Nie, nie mogę tego obiecać”, odpowiedziała spokojnie dziewczyna. „W takim razie idziesz do więzienia”, powiedział krótko sędzia. W ten sposób od ponad roku Mary Wagner przebywa za kratkami.


Święta

Czytając zapis rozprawy, można odnieść wrażenie, że to jakiś kiepski żart lub scenariusz filmu o pokazowym procesie w kraju totalitarnym. Tymczasem rzecz dzieje się w cywilizowanym, zdawałoby się, kraju. O procesie Mary Wagner powinno być głośno na całym świecie. Tymczasem informacje można wyłuskać tylko z nielicznej lokalnej prasy oraz z amerykańskich i kanadyjskich portali organizacji pro life. Wspomniany wyżej kard. Gracias po wizycie w więzieniu powiedział, że nie ma wątpliwości co do wagi tego, na co zdecydowała się Wagner. „To nie jest jałowa walka z wiatrakami. Cokolwiek ludzie myślą o skuteczności jej działań, ona sama opowiedziała mi, że są osoby, które zapewniły ją, że zrezygnowały z aborcji z jej powodu. To pokazuje, że są owoce tego działania” – mówił kardynał. Jego zdaniem obrończyni życia ma także pozytywny wpływ na innych aresztowanych. Organizator wizyty w więzieniu ks. Paul Hrynczyszyn mówi wprost: to święta. „Poznałem ją dobrze i odwiedzanie jej jest dla mnie błogosławieństwem. Nie sądzę, by ludzie byli tego świadomi, ale to, co ona robi, jest naprawdę heroiczne” – mówił ksiądz. „Wielu ludzi krytykuje ją za to, że marnuje pieniądze podatników, ale ona czuje, że to jest dzieło Pana, że Pan powołał ją do tego, by była świadkiem daru i świętości życia ludzkiego na tak radykalnej drodze”.


Kliknij i zobacz źródło strony

 Orędzia NMP
 
26 styczeń 2018
 
25 grudzień 2017
 
25 listopad 2017
 
25 październik 2017
 
25 wrzesień 2017
 
25 sierpień 2017
 
25 lipiec 2017
 
25 czerwiec 2017
 
25 maj 2017
 
25 kwiecień 2017
 
25 marzec 2017
 
25 luty 2017
 Dziennik
dzisiaj
 
Jezu, oddaję Ci wszystkie moje troski
 
Jezus czuwa
 
Królestwo Niebieski
 
Wstań i idź wyprostowany
 
Życie ludzkie jest święte
 
Apokalipsa św. Jana 2,10
 
Aline Baxley trafiła do piekła
 
Brian Melvin - Byłem w piekle
 
Carl Knighton - Piekło istnieje, naprawdę!
 
Człowiek, który ujrzał Mękę Pańską!
 
Howard Pittman - jego duch został zabrany do Nieba
 
John Ramirez uciekł diabłu z kotła
 
Lech Dokowicz - Szatan złożył mu propozycję
 
List zza grobu - wyznanie potępionej duszy
 
Świadectwo Tony Davisa
 
Najwyższy żyjący mężczyzna
 
Olbrzymia czaszka 4
 
Przeciw bluźnierczym myślom i koszmarom
 
Ojciec Pio
 Kalendarz
w przygotowaniu ...