Rocznica objawienia obrazu "Jezu, ufam Tobie"

Wygenerowano: 22 luty 2017, 17:55

Dokładnie 86 lat temu, 22 lutego 1931 r., w celi płockiego klasztoru św. Faustyna miała objawienie, podczas którego Pan Jezus nakazał jej wymalowanie obrazu z napisem "Jezu, ufam Tobie".



"Wieczorem, kiedy byłam w celi - pisała św. Faustyna w swym »Dzienniczku« - ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. (...) Po chwili powiedział mi Jezus: wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu ufam Tobie. Pragnę, aby obraz ten czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie." (Dz 47)


"Obiecuję - mówił dalej Pan Jezus - że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja Sam bronić ją będę jako Swej chwały." (Dz 48)


Podczas modlitwy św. Faustyna usłyszała wewnętrzny głos, tłumaczący symbolikę obrazu: "Te dwa promienie oznaczają Krew i Wodę - blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia dusze; czerwony promień oznacza Krew, która jest życiem duszy. Te dwa promienie wyszły z wnętrzności Miłosierdzia Mojego wówczas, kiedy konające Serce Moje zostało włócznią otwarte na krzyżu. Te promienie osłaniają dusze przed zagniewaniem Ojca Mojego. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie, bo nie dosięgnie go sprawiedliwa ręka Boga." (Dz. 299)


Św. Faustyna nie czuła się na siłach, by samodzielnie namalować obraz. Dzieło to zostało więc zlecone malarzowi Eugeniuszowi Kazimirowskiemu. Jego obraz powstał w 1934 r. w Wilnie. Mistyczka nie była zadowolona z efektu. "W pewnej chwili - zanotowała - kiedy byłam u tego malarza, który maluje ten obraz i zobaczyłam, że nie jest tak piękny, jakim jest Jezus - zasmuciłam się tym bardzo, jednak ukryłam to w sercu głęboko. (...) Udałam się do kaplicy i napłakałam się bardzo. Rzekłam do Pana: kto Cię wymaluje tak pięknym, jakim jesteś? - Wtem usłyszałam takie słowa: nie w piękności farby, ani pędzla jest wielkość tego obrazu, ale w łasce Mojej" (Dz 313).


Większą popularność od obrazu Kazimirowskiego zyskała inna wersja tego samego wizerunku, pędzla krakowskiego profesora Adolfa Hyły. Obraz ten powstał już po śmierci św. Faustyny, w 1943 r. Nieco później został podarowany klasztorowi w Łagiewnikach. Upowszechnił się wraz z kultem Bożego Miłosierdzia i jest chyba obecnie najpopularniejszym w świecie przedstawieniem Jezusa Zmartwychwstałego.


W 1997 r. w Łagiewnikach Jan Paweł II powiedział: „Każdy może tu przyjść, spojrzeć na ten obraz miłosiernego Chrystusa, na Jego Serce promieniujące łaskami, i w głębi duszy usłyszeć to, co słyszała święta: »Nie lękaj się niczego, Ja jestem zawsze z Tobą«. A jeśli szczerym sercem odpowie: »Jezu, ufam Tobie!«, znajdzie ukojenie wszelkich niepokojów i lęków”


"Podaję ludziom naczynie - mówił Pan Jezus św. Faustynie - z którym mają przychodzić po łaski do źródła miłosierdzia; tym naczyniem jest obraz z podpisem: Jezu, ufam Tobie. (Dz.327). Przez obraz ten udzielę wiele łask duszom, on ma przypominać żądania Mojego Miłosierdzia, bo nawet wiara najsilniejsza nic nie pomoże bez uczynków" - powiedział Pan Jezus, upominając się o pełnienie dzieł miłosierdzia na trzy sposoby: czynem, słowem i modlitwą. (Dz.742)


"Palą Mnie płomienie miłosierdzia, pragnę je wylewać na dusze ludzkie. O jaki Mi ból sprawiają, kiedy ich przyjąć nie chcą. Córko Moja, czyń co jest w twej mocy w sprawie rozszerzenia czci miłosierdzia Mojego, Ja dopełnię, czego ci nie dostawa. Powiedz zbolałej ludzkości, niech się przytuli do miłosiernego Serca Mojego, a Ja ich napełnię pokojem. Powiedz, córko Moja, że jestem miłością i miłosierdziem samym. Kiedy dusza zbliża się do Mnie z ufnością napełniam ją takim ogromem łaski, że sama w sobie tej łaski pomieścić nie może, ale promieniuje na inne dusze. Dusze, które szerzą cześć miłosierdzia Mojego, osłaniam przez całe życie, jak czuła matka swe niemowlę, a w godzinę śmierci nie będę im Sędzią, ale miłosiernym Zbawicielem. W tej ostatniej godzinie nic dusza nie ma na swą obronę, prócz miłosierdzia Mojego, szczęśliwa dusza, która przez życie zanurzała się w zdroju Miłosierdzia, bo nie dosięgnie jej sprawiedliwość. Napisz - wszystko, co istnieje, jest zawarte we wnętrznościach Mojego miłosierdzia głębiej niż niemowlę w łonie matki. Jak boleśnie rani Mnie niedowierzanie Mojej dobroci. Najboleśniej ranią Mnie grzechy nieufności - skarżył się Jezus." (Dz.1074)


"Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia Mojego - podkreślił." (Dz.300)


Kliknij i zobacz źródło strony

 Orędzia NMP
 
25 maj 2018
 
25 kwiecień 2018
 
25 marzec 2018
 
25 luty 2018
 
25 styczeń 2018
 
25 grudzień 2017
 
25 listopad 2017
 
25 październik 2017
 
25 wrzesień 2017
 
25 sierpień 2017
 
25 lipiec 2017
 
25 czerwiec 2017
 Dziennik
dzisiaj
 
Bóg czy bożek? Komu tak naprawdę służysz?
 
Dobry patent na miłość
 
Gabriele Amorth - Wypowiedź Egzorcysty
 
Ojciec Witko zdradza, jak wygląda szatan
 
Wstań i idź wyprostowany
 
Jak wygląda niebo - Fulla Horak
 
Atak na drugą wieżę
 
Twarz diabła
 
Skorumpowani seksualnie
 
Słowo Boże
 
Tortury
 
Zakazane posiłki
 
Zdrady małżeńskie i odmienność seksualna
 
Znaki na niebie w czasach ostatecznych
 
Modlitwa o przemianę życia
 
Modlitwy do Ducha Świętego
 
Módl się ile możesz za konających
 
Odkryła jak wyciągnąć tysiące dusz z Czyśćca
 
Dobroć Boża
 
Królowa Nieba i Ziemi
 Kalendarz
w przygotowaniu ...