Marta Robin - pół wieku z Eucharystią

Wygenerowano: 8 sierpień 2016, 11:51

We Francji często wspomina się niezwykły przypadek zmarłej w 1981 r. Marty Robin, która przez ponad pół wieku żyła w stanie postu eucharystycznego. Ciężka choroba w młodości unieruchomiła ją na resztę życia. Gdy wydawało się jej, że jest bliska śmierci, ujrzała św. Teresę od Dzieciątka Jezus, która zostawiła jej wolny wybór: mogła od razu pójść do nieba albo przyjąć cierpienie w intencji odrodzenia Kościoła i życia chrześcijańskiego we Francji. Postanowiła złożyć ofiarę ze swego cierpienia.


W 1928 r. Marta Robin przestała jeść i pić. Nie mogła przyjąć nawet kropli wody. Utraciła zdolność przełykania czegokolwiek. A jednak w niewytłumaczalny sposób przyjmowała Komunię św. Księża przychodzący do niej z Najświętszym Sakramentem byli zdumieni. Wystarczyło przybliżyć Hostię do warg Marty, a opłatek sam znikał w jej ustach. Księża twierdzili, że Hostia dosłownie wyrywała się im z palców.

Uprzedzony o tym szczególnym zjawisku pewien duchowny z Wietnamu podczas udzielania Marcie Robin Komunii św. specjalnie silniej przytrzymał Hostię. Nic nie pomogło! Hostia bez trudu wysunęła mu się z palców kilka centymetrów od ust chorej. W tym fenomenie upatrywano dążenie Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie do zjednoczenia się z człowiekiem.

Od czwartku do niedzieli kobieta przeżywała mistycznie cierpienia Chrystusa. Nie można było wtedy nawiązać z nią kontaktu. Na jej ciele pojawiły się stygmaty. Budziła zainteresowanie wielu ludzi, w tym również lekarzy. Badali ją bardzo dokładnie, sprawdzając, czy rzeczywiście nie przyjmuje żadnych pokarmów ani płynów. A im dłużej ją badali, tym bardziej byli zdumieni. Całkowicie wykluczyli możliwość oszustwa.

Marta pytana o swe przeżycia niewiele potrafiła powiedzieć. Nie umiała wyjaśnić, w jaki sposób przyjmuje Eucharystię. Znanemu filozofowi francuskiemu Jean Guittonowi powiedziała, że Najświętszy Sakrament za każdym razem wlewa w nią nowe życie. Miała uczucie, jakby zmartwychwstawała. Twierdziła też, że spożywając jedynie eucharystyczne Ciało i Krew Jezusa w rzeczywistości je więcej od innych.

Mimo cierpień - które spotęgowała utrata wzroku w 1939 r. - Marta znosiła swój los w pokorze, bez cienia sprzeciwu. Tych, którzy ją odwiedzali, uderzał promieniujący od niej spokój. Czuli też emanującą od niej siłę. Zjednoczenie z Chrystusem w Eucharystii z nawiązką wynagradzało jej doznawany ból. Martę Robin odwiedziło przeszło 100 tys. ludzi. Wielu z nich doznało łaski nawrócenia.



Kliknij i zobacz źródło strony

 Orędzia NMP
 
26 styczeń 2018
 
25 grudzień 2017
 
25 listopad 2017
 
25 październik 2017
 
25 wrzesień 2017
 
25 sierpień 2017
 
25 lipiec 2017
 
25 czerwiec 2017
 
25 maj 2017
 
25 kwiecień 2017
 
25 marzec 2017
 
25 luty 2017
 Dziennik
dzisiaj
 
Jezu, oddaję Ci wszystkie moje troski
 
Jezus czuwa
 
Królestwo Niebieski
 
Wstań i idź wyprostowany
 
Życie ludzkie jest święte
 
Apokalipsa św. Jana 2,10
 
Aline Baxley trafiła do piekła
 
Brian Melvin - Byłem w piekle
 
Carl Knighton - Piekło istnieje, naprawdę!
 
Człowiek, który ujrzał Mękę Pańską!
 
Howard Pittman - jego duch został zabrany do Nieba
 
John Ramirez uciekł diabłu z kotła
 
Lech Dokowicz - Szatan złożył mu propozycję
 
List zza grobu - wyznanie potępionej duszy
 
Świadectwo Tony Davisa
 
Najwyższy żyjący mężczyzna
 
Olbrzymia czaszka 4
 
Przeciw bluźnierczym myślom i koszmarom
 
Ojciec Pio
 Kalendarz
w przygotowaniu ...